Kryptowaluty wysyła się na adres portfela — długi ciąg liter i cyfr. Raz wysłanych środków zwykle nie da się zawrócić, a bank nie ma jak ich zatrzymać. Dlatego sprawdzenie adresu przed wysłaniem jest ważniejsze niż przy zwykłym przelewie.
Krok 1. Sprawdź zgłoszenia
Skopiuj cały adres i wklej go w wyszukiwarkę portfeli na HaloUwaga. Jeśli ktoś zgłosił, że wysłał na ten adres środki i został oszukany, zobaczysz to od razu. Szczegóły zgłoszeń znajdziesz w rejestrze spraw Legitne.cc.
Krok 2. Sprawdź, czy adres pasuje do sieci
Każda sieć ma swój format adresu. Kilka przykładów:
- Bitcoin — adres zaczyna się zwykle od „1”, „3” albo „bc1”.
- Ethereum i sieci z nim zgodne — „0x” i 40 znaków.
- Tron (popularny przy USDT) — wielka litera „T”.
Wysłanie środków w złej sieci może oznaczać ich utratę. Jeśli ktoś każe Ci wysłać USDT, zapytaj, w jakiej sieci, i porównaj z formatem adresu.
Krok 3. Zajrzyj do eksploratora bloków
Transakcje w większości sieci są publiczne. W eksploratorze bloków (blockchain explorer) dla danej sieci wpiszesz adres i zobaczysz:
- od kiedy adres jest używany,
- ile wpłat przyjął i od ilu różnych nadawców,
- czy środki są od razu przesyłane dalej.
Adres, który istnieje od kilku dni, przyjmuje wiele drobnych wpłat od różnych osób i natychmiast je przekazuje dalej, powinien wzbudzić Twoją czujność. Nie zobaczysz jednak, kto jest właścicielem portfela.
Eksplorator bloków wybierz sam, wpisując jego nazwę w wyszukiwarkę, a nie przez link od osoby, która prosi Cię o wpłatę. Fałszywe strony potrafią pokazać zmyśloną historię, która ma Cię uspokoić.
Krok 4. Sprawdź platformę i osobę, która podała adres
- Wpisz nazwę platformy lub giełdy na liście ostrzeżeń publicznych KNF.
- Sprawdź adres strony w wyszukiwarce stron i to, od kiedy działa domena.
- Jeśli adres przyszedł od „doradcy” lub „znajomego” z internetu, sprawdź też jego numer telefonu i dane.
Krok 5. Uważaj na podmianę adresu
Oszuści stosują dwa triki. Pierwszy to złośliwe oprogramowanie, które w schowku zamienia skopiowany adres na inny. Drugi to „zatruwanie” historii: na Twój portfel trafia drobna kwota z adresu, który wygląda prawie jak Twój zaufany — z tymi samymi kilkoma pierwszymi i ostatnimi znakami. Jeśli skopiujesz adres z historii, wyślesz pieniądze oszustowi.
Dlatego przed wysłaniem porównaj cały adres, a nie tylko początek i koniec. Przy większej kwocie wyślij najpierw małą próbną transakcję i poproś odbiorcę, żeby potwierdził jej otrzymanie innym kanałem, np. telefonicznie.
Krok 6. Sprawdź, gdzie trzymasz swoje kryptowaluty
Jeśli kupujesz kryptowaluty pierwszy raz, rób to na platformie, której dane firmy i licencję możesz sprawdzić, a nie przez link od „doradcy”. Nigdy nie podawaj nikomu frazy odzyskiwania portfela (tzw. seed — kilkanaście słów) ani kodów do logowania. Kto ma te słowa, ten ma Twoje środki. Żaden prawdziwy pracownik giełdy ani „wsparcie techniczne” o nie nie prosi.
Najważniejsze pytanie
Uczciwe sklepy, urzędy, banki i pracodawcy nie każą płacić w kryptowalutach. Jeśli ktoś każe Ci kupić kryptowaluty i wysłać je na wskazany adres — żeby odebrać wygraną, odblokować wypłatę, opłacić „podatek” albo dostać pracę — to niemal zawsze oszustwo. Więcej o takich schematach: Fałszywe giełdy i „zadania” z wypłatą w kryptowalutach.
Już wysłałeś środki?
Zapisz adres, identyfikator transakcji (hash) i rozmowy. Zgłoś sprawę na policję i w Legitne.cc — jeśli ten sam adres pojawił się w innych zgłoszeniach, połączymy poszkodowanych. Co da się zrobić dalej, opisujemy w artykule Kryptowaluty u oszusta — co da się zrobić.