Wysłałeś kryptowaluty na fałszywą platformę, „doradcy” albo w ramach „zadań”? To bardzo stresująca sytuacja. Poniżej znajdziesz uczciwy opis tego, co da się zrobić, i tego, czego nie da się obiecać. Liczy się czas, więc zacznij od pierwszych kroków.
Jeśli czujesz wstyd albo złość na siebie — to normalne. Takie oszustwa przygotowują ludzie, którzy robią to zawodowo i potrafią przekonać bardzo ostrożne osoby. Ważne, żeby teraz działać spokojnie i po kolei.
Co jest możliwe, a co nie
Przelewu w kryptowalutach nie cofnie ani bank, ani giełda. Transakcje są jednak zapisane publicznie, więc można prześledzić, dokąd trafiły środki. Jeśli dotarły na giełdę, która weryfikuje klientów, organy ścigania mogą poprosić ją o zablokowanie konta i dane właściciela. Jeśli trafiły do prywatnego portfela lub zostały szybko rozproszone — odzyskanie jest bardzo trudne.
Krok po kroku
- Przestań wpłacać. Żadna „opłata za wypłatę”, „podatek” ani „weryfikacja” nie zwróci Ci pieniędzy.
- Zabezpiecz dowody: adresy portfeli, na które wysłałeś środki, identyfikatory transakcji (hash), sieć (np. Tron, Ethereum), daty i kwoty, adres strony platformy, rozmowy i numery telefonów. Zrób zrzuty ekranu, zanim strona zniknie.
- Zgłoś sprawę do giełdy lub kantoru, w którym kupiłeś kryptowaluty. Podaj adres oszusta i hash transakcji. Zapytaj, czy mogą przekazać informację dalej.
- Zadzwoń do banku, jeśli płaciłeś przelewem lub kartą za zakup kryptowalut albo wpłacałeś pieniądze na konta wskazane przez oszustów. Przy płatności kartą zapytaj o reklamację transakcji (chargeback).
- Złóż zawiadomienie na policji lub w prokuraturze (oszustwo — art. 286 Kodeksu karnego). Przynieś wydruk wszystkich adresów i transakcji.
- Zgłoś fałszywą stronę na incydent.cert.pl, a nazwę platformy możesz sprawdzić na liście ostrzeżeń publicznych KNF.
- Zabezpiecz siebie: jeśli oszuści mieli zdalny dostęp do komputera, zmień hasła i odinstaluj aplikację. Jeśli przekazałeś zdjęcie dowodu, zastrzeż dokument i numer PESEL.
Uwaga na „odzyskiwaczy kryptowalut”
Po stracie środków bardzo często odzywają się „kancelarie”, „agencje śledcze” albo „hakerzy”, którzy obiecują odzyskanie kryptowalut. Bywa, że podszywają się pod policję, KNF albo prawników. Zwykle chcą opłaty z góry, często znowu w kryptowalutach — i znikają.
- Nie płać z góry nikomu, kto „gwarantuje” odzyskanie środków.
- Nie instaluj aplikacji i nie podawaj danych logowania.
- Pamiętaj: policja i KNF nie pobierają opłat za prowadzenie sprawy.
Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej, wybierz kancelarię ze sprawdzonego źródła, np. z katalogu zweryfikowanych kancelarii, i zapytaj wprost o koszty i realne szanse. To informacje ogólne, nie porada prawna.
Jak przygotować dowody, żeby się przydały
Zrób jedną listę wszystkich wpłat w kolejności dat. Przy każdej zapisz: datę, kwotę w złotych i w kryptowalucie, nazwę sieci, adres portfela odbiorcy i hash transakcji. Dołącz zrzuty ekranu panelu platformy i rozmów, a także adres strony i dane „opiekuna” — imię, numer telefonu, nazwę konta na komunikatorze.
Taka lista przyda się na policji, w giełdzie, w banku i w Legitne.cc. Dzięki niej łatwiej też sprawdzić, czy na te same adresy wpłacały inne osoby. Nie usuwaj rozmów ani aplikacji, dopóki nie zapiszesz wszystkiego.
Dlaczego warto zgłosić, nawet jeśli kwota jest mała
Oszuści zwykle używają tych samych portfeli i platform wobec wielu osób. Każde zgłoszenie pomaga powiązać sprawy i pokazać skalę. Wpisz adres portfela w wyszukiwarkę portfeli — być może ktoś zgłosił go już wcześniej.
Nie działaj sam
Zgłoś sprawę w Legitne.cc — połączymy Cię z innymi osobami, które wpłaciły na ten sam portfel lub tę samą platformę. Razem łatwiej złożyć wspólne zawiadomienie. Jak to wygląda krok po kroku, opisuje poradnik o zawiadomieniu na Legitne.info oraz tekst o tym, dlaczego warto działać razem.