Jak wyglądają fałszywe strony
Fałszywe strony udają bank, firmę kurierską, operatora energii, urząd, serwis ogłoszeniowy albo sklep. Mają podobne logo i kolory, a adres różni się często tylko jedną literą albo dodatkowym słowem. Ich cel jest prosty: wyłudzić dane karty, login i hasło do banku albo kod z SMS-a.
Link do takiej strony przychodzi zwykle SMS-em („dopłata do paczki”, „zaległy rachunek”, „mandat”), e-mailem albo w komunikatorze.
Jak sprawdzić stronę krok po kroku
- Nie klikaj od razu. Przytrzymaj palec na linku albo najedź na niego kursorem i przeczytaj adres.
- Wpisz adres w wyszukiwarkę HaloUwaga — samą domenę, np. przyklad.pl.
- Sprawdź domenę — czy to dokładnie adres firmy, który znasz? Uważaj na dopiski typu „-oplata”, „-pl.com”, „-weryfikacja”.
- Wejdź sam do aplikacji banku, kuriera lub urzędu albo wpisz znany adres ręcznie. Jeśli naprawdę masz coś do zapłacenia, zobaczysz to tam.
- Przekaż podejrzany SMS na 8080, a stronę zgłoś na incydent.cert.pl — CERT Polska może ją zablokować.
Więcej w artykule Jak rozpoznać fałszywą stronę i podejrzany link.
Kłódka nie oznacza bezpieczeństwa
Kłódka w przeglądarce oznacza tylko, że połączenie jest szyfrowane. Fałszywe strony też ją mają. O tym, czy strona jest prawdziwa, mówi adres, a nie kłódka ani wygląd.
Podałeś już dane karty? Przeczytaj: Kliknąłem w link i podałem dane karty.
Masz już problem z tym podmiotem? Zgłoś go w Legitne.cc — ostrzeżesz innych i znajdziesz osoby poszkodowane przez ten sam podmiot. Co zrobić po kolei: poradnik na Legitne.info.