Jak wygląda oszustwo na wynajem
Oszust kopiuje zdjęcia prawdziwego mieszkania i wystawia je w atrakcyjnej cenie. Potem tłumaczy, że jest za granicą albo ma wielu chętnych, i prosi o kaucję lub „rezerwację” przelewem, zanim zobaczysz lokal. Po wpłacie kontakt się urywa, a mieszkania albo nie ma, albo należy do kogoś zupełnie innego.
Zdarza się też, że ktoś wynajmuje cudze mieszkanie na krótko (np. z serwisu noclegowego) i w tym czasie pokazuje je kilku osobom, od każdej biorąc kaucję.
Jak sprawdzić wynajmującego krok po kroku
- Wyszukiwarka HaloUwaga — wpisz imię i nazwisko, numer telefonu, e-mail albo numer konta podany do przelewu.
- Zdjęcia — sprawdź w wyszukiwarce obrazów, czy te same zdjęcia nie występują w innych ogłoszeniach, pod innym adresem lub w innym mieście.
- Oglądanie na żywo — umów się w mieszkaniu. Nie płać za lokal, którego nie widziałeś.
- Prawo do lokalu — poproś o dokument, z którego wynika, że wynajmujący jest właścicielem lub może wynajmować (np. numer księgi wieczystej, który sprawdzisz w ekw.ms.gov.pl).
- Umowa przed pieniędzmi — kaucję płać dopiero przy podpisaniu umowy i przekazaniu kluczy, przelewem na konto osoby wskazanej w umowie.
Szczegółowo opisujemy to w artykule Wynajem mieszkania: jak sprawdzić właściciela i ogłoszenie.
Brak zgłoszeń to nie gwarancja
Oszuści często zmieniają numery telefonów i konta. Jeśli wyszukiwarka nic nie znajdzie, to dobry znak, ale najważniejsza zasada zostaje ta sama: najpierw mieszkanie, umowa i klucze, potem pieniądze.
Masz już problem z tym podmiotem? Zgłoś go w Legitne.cc — ostrzeżesz innych i znajdziesz osoby poszkodowane przez ten sam podmiot. Co zrobić po kolei: poradnik na Legitne.info.