Fałszywe strony coraz trudniej odróżnić od prawdziwych. Mają to samo logo, te same kolory i podobne teksty. Dlatego nie oceniaj strony po wyglądzie. Poniżej znajdziesz kilka prostych sposobów, które działają niezależnie od tego, jak ładna jest strona.
1. Przeczytaj adres, zanim klikniesz
Na telefonie przytrzymaj palec na linku, a na komputerze najedź na niego kursorem — zobaczysz pełny adres. Najważniejsza jest część tuż przed pierwszym pojedynczym ukośnikiem „/”, np. w adresie https://www.przyklad.pl/logowanie liczy się „przyklad.pl”.
Uważaj na sztuczki:
- zamienione litery — np. „0” zamiast „o”, „rn” zamiast „m”,
- dopiski — np. „przyklad-oplata.pl”, „przyklad.pl-weryfikacja.com”,
- inna końcówka — „.com”, „.info” albo nietypowa domena zamiast „.pl”,
- skracacze linków — krótki adres, który ukrywa prawdziwy cel.
2. Sprawdź adres w wyszukiwarce
Wpisz samą domenę (np. przyklad-oplata.pl) w wyszukiwarkę HaloUwaga. Jeśli ktoś zgłosił tę stronę, zobaczysz to od razu. Możesz też wpisać adres w Google ze słowem „oszustwo” — ale brak wyników niczego nie gwarantuje, bo fałszywe strony żyją często kilka dni.
3. Wejdź sam, nie z linku
To najskuteczniejsza zasada. Jeśli SMS mówi o dopłacie do paczki, otwórz aplikację firmy kurierskiej albo wpisz jej adres ręcznie. Jeśli e-mail mówi o problemie z kontem w banku — zaloguj się przez aplikację banku. Prawdziwa zaległość będzie widoczna także tam.
4. Zwróć uwagę na to, o co prosi strona
Zatrzymaj się, gdy strona po kliknięciu w link:
- prosi o pełne dane karty (numer, datę, kod CVV) przy „dopłacie” kilku złotych,
- każe zalogować się do banku, żeby „odebrać” pieniądze lub „potwierdzić” dane,
- prosi o kod z SMS-a lub potwierdzenie w aplikacji banku, którego sam nie zlecasz,
- straszy terminem: „masz 24 godziny”, „inaczej paczka wróci”.
Czytaj zawsze treść SMS-a z banku i potwierdzenia w aplikacji. Jeśli piszą o dodaniu karty do telefonu, nowym urządzeniu albo przelewie, a Ty chciałeś tylko „zapłacić 2 zł” — przerwij.
5. Nie ufaj kłódce
Kłódka obok adresu oznacza tylko, że połączenie jest szyfrowane. Fałszywe strony mają ją tak samo jak prawdziwe. Nie świadczy ona o tym, kto stoi za stroną.
6. Sprawdź dane firmy
Jeśli to sklep lub usługa, poszukaj nazwy firmy, adresu i NIP-u, a następnie sprawdź je w CEIDG albo KRS. Więcej: Sprawdź firmę po NIP.
7. Uważaj na reklamy i wyniki wyszukiwania
Fałszywe strony nie przychodzą tylko SMS-em. Pojawiają się też jako reklamy w mediach społecznościowych i czasem wysoko w wynikach wyszukiwania — np. jako „logowanie do banku” albo strona z bardzo tanim towarem. Dlatego do banku nie wchodź przez wyszukiwarkę. Używaj aplikacji albo zapisanej zakładki w przeglądarce.
8. Dobre nawyki, które chronią
- Zapisz w przeglądarce zakładki do banku, poczty i sklepów, z których korzystasz.
- Aktualizuj telefon i przeglądarkę — poprawki często blokują znane zagrożenia.
- Nie instaluj aplikacji ani plików z linków w wiadomościach, tylko ze sklepu z aplikacjami.
- Włącz powiadomienia z banku o każdej transakcji — szybciej zauważysz, że coś jest nie tak.
Co zrobić z podejrzanym linkiem
- Nie klikaj. SMS przekaż bezpłatnie na numer 8080 — trafi do CERT Polska.
- Fałszywą stronę zgłoś na incydent.cert.pl. CERT Polska dopisuje takie domeny do Listy Ostrzeżeń, dzięki czemu wielu operatorów je blokuje.
- Ostrzeż bliskich, szczególnie starsze osoby — te same SMS-y trafiają do wielu ludzi naraz.
Kliknąłeś i podałeś dane?
Od razu zadzwoń do banku i zastrzeż kartę. Szczegóły w artykule Kliknąłem w link i podałem dane karty. Jeśli straciłeś pieniądze, zgłoś stronę w Legitne.cc i sprawdź rejestr zgłoszonych spraw — możliwe, że ta sama strona oszukała też innych.