Fałszywe platformy inwestycyjne wyglądają jak prawdziwe: mają wykresy, konto klienta, czat z „opiekunem” i rosnące saldo. Dlatego nie oceniaj platformy po wyglądzie ani po tym, co pokazuje Twoje konto. Poniżej znajdziesz kroki, które warto wykonać przed pierwszą wpłatą — także małą. Mała wpłata to często dopiero początek: oszuści zaczynają od niewielkich kwot, żeby zdobyć Twoje zaufanie, a potem namawiają do coraz większych.
1. Sprawdź zgłoszenia
Wpisz adres strony platformy (bez https://) albo nazwę firmy w wyszukiwarkę HaloUwaga. Sprawdź też numer telefonu „doradcy” i numer konta, na które masz wpłacić. Jeśli ktoś zgłosił, że nie może wypłacić pieniędzy, zobaczysz to od razu.
2. Lista ostrzeżeń publicznych KNF
Komisja Nadzoru Finansowego prowadzi listę ostrzeżeń publicznych — są na niej podmioty, wobec których KNF złożyła zawiadomienie do prokuratury, m.in. w związku z działalnością bez wymaganego zezwolenia. Wpisz nazwę firmy i adres strony. Pamiętaj: brak na liście nie oznacza, że firma jest legalna — oszuści tworzą nowe strony szybciej, niż trafiają na listę.
3. Czy firma ma zezwolenie
Firma, która przyjmuje zlecenia inwestycyjne od klientów w Polsce, powinna mieć zezwolenie KNF albo — jeśli pochodzi z innego kraju Unii Europejskiej — być zgłoszona do działania w Polsce przez swój nadzór. Sprawdź to w rejestrach na stronie KNF. Zwróć uwagę na szczegóły:
- czy pełna nazwa spółki zgadza się co do litery,
- czy adres strony jest ten sam, który podaje rejestr lub oficjalna strona firmy,
- czy numer licencji z regulaminu prowadzi do tej samej firmy.
Oszuści często podszywają się pod prawdziwych, nadzorowanych brokerów, używając podobnej nazwy lub adresu różniącego się jedną literą.
4. Sprawdź dane firmy i regulamin
Uczciwa platforma podaje nazwę spółki, adres siedziby, numer w rejestrze i informacje o ryzyku. Brak tych danych, adres w egzotycznym kraju bez nadzoru albo regulamin skopiowany z innej strony to sygnały ostrzegawcze.
5. Zobacz, jak masz wpłacić pieniądze
Prawdziwy broker przyjmuje wpłaty na rachunek prowadzony na swoją firmę. Uważaj, gdy:
- masz przelać pieniądze na konto osoby prywatnej lub innej firmy,
- masz kupić kryptowaluty i wysłać je na wskazany portfel,
- „opiekun” prosi o instalację aplikacji do zdalnego pulpitu (np. AnyDesk), „żeby pomóc”,
- masz wziąć kredyt lub pożyczkę na inwestycję.
6. Oceń obietnice
Żadna legalna inwestycja nie daje pewnego, wysokiego zysku w krótkim czasie. Obietnice typu „bez ryzyka”, „gwarantowany zysk”, „algorytm sztucznej inteligencji, który zawsze wygrywa” to typowy język oszustów. Tak samo reklamy ze znanymi osobami — o tym piszemy w artykule Fałszywe inwestycje z reklam ze znanymi osobami.
7. Zrób próbną wypłatę i obserwuj reakcje
Jeśli już masz konto, spróbuj wypłacić niewielką kwotę. Jeśli pojawiają się „opłaty”, „podatki” albo „weryfikacje” do zapłacenia przed wypłatą — przestań wpłacać.
Jak rozmawiać z „doradcą”
Oszuści są cierpliwi i dobrze przygotowani. Dzwonią codziennie, mówią fachowym językiem, chwalą Twoje decyzje i budują zaufanie. Czasem przedstawiają się jako pracownicy znanego banku lub domu maklerskiego. Kilka zasad:
- Nie podejmuj decyzji w trakcie rozmowy. Powiedz, że oddzwonisz, i sprawdź firmę sam.
- Nie podawaj danych do bankowości, kodów z SMS-ów ani zdjęć dokumentów.
- Nie pozwalaj nikomu „prowadzić” Cię po aplikacji banku ani łączyć się z Twoim komputerem.
- Zapytaj o pełną nazwę firmy i numer zezwolenia — i sprawdź je w rejestrze, a nie na stronie, którą podaje rozmówca.
- Porozmawiaj z kimś bliskim, zanim wpłacisz pieniądze.
Masz wątpliwości lub już wpłaciłeś?
Zadzwoń do banku, zgłoś sprawę na policję i w Legitne.cc. W rejestrze spraw sprawdzisz, czy ta platforma oszukała już innych. Co dalej: Wpłaciłem na fałszywą platformę.