Te wiadomości trafiają do bardzo wielu osób jednocześnie. Oszuści liczą na to, że część z nich akurat czeka na paczkę, ma niezapłacony rachunek albo jeździ samochodem. Treści zmieniają się w zależności od pory roku i bieżących wydarzeń, ale schemat jest zawsze ten sam: strach albo pośpiech, mała kwota i link.
Najczęstsze wersje
„Dopłata do paczki”
„Twoja przesyłka została wstrzymana. Dopłać 1,99 zł, aby ją odebrać” — i link. Strona podszywa się pod firmę kurierską lub pocztę. Po wpisaniu danych karty oszuści mogą nimi płacić albo próbować dodać Twoją kartę do swojego telefonu. Wiadomości często przychodzą przed świętami i w okresie dużych wyprzedaży, gdy wiele osób czeka na przesyłki.
„Rachunek za prąd” lub „odłączenie energii”
„Dziś o 21:00 nastąpi odłączenie energii z powodu zaległości. Ureguluj płatność” — i link do strony udającej sprzedawcę energii. Groźba ma sprawić, że zapłacisz bez zastanowienia.
„Mandat”, „opłata drogowa” lub „komornik”
„Nieopłacony mandat”, „brak opłaty za przejazd”, „sprawa zostanie przekazana do egzekucji”. Strona udaje urząd, system poboru opłat albo sąd i prosi o niewielką płatność kartą lub logowanie do banku.
Inne odmiany
Podobnie wyglądają SMS-y o „zwrocie podatku”, „wygasającym koncie”, „zablokowanej karcie” czy „nagrodzie” do odebrania. Liczy się mechanizm, a nie temat.
Dlaczego te SMS-y działają
Kwota jest tak mała, że nie wzbudza podejrzeń — kto by się zastanawiał nad 2 złotymi? Groźba (odłączenie prądu, komornik, zwrot paczki) wywołuje stres, a stres utrudnia spokojne myślenie. Do tego wiadomość przychodzi na telefon, gdzie trudniej zobaczyć pełny adres strony.
Tymczasem celem nie są te 2 złote, tylko dane Twojej karty lub dostęp do konta. Mając je, oszuści mogą zrobić znacznie większe płatności.
Jak rozpoznać fałszywy SMS
- Link do płatności w SMS-ie o drobnej kwocie.
- Groźba i pośpiech: „dziś”, „w ciągu 24 godzin”, „inaczej…”.
- Brak konkretów — nie ma Twojego imienia, numeru przesyłki, numeru klienta.
- Dziwny adres strony — podobny do prawdziwego, ale z dopiskami lub inną końcówką.
- Nadawca to zwykły numer telefonu, czasem zagraniczny. Pamiętaj jednak, że nazwę nadawcy też da się podrobić.
Jak sprawdzić, czy naprawdę masz coś do zapłaty
- Nie klikaj w link z wiadomości.
- Otwórz aplikację lub stronę firmy samodzielnie — kuriera, sprzedawcy energii, systemu opłat czy urzędu. Zaloguj się na swoje konto klienta.
- W razie wątpliwości zadzwoń na numer z rachunku, umowy albo oficjalnej strony.
- Adres z SMS-a możesz wpisać w wyszukiwarkę HaloUwaga i sprawdzić, czy ktoś go zgłosił.
Więcej o sprawdzaniu adresów: Jak rozpoznać fałszywą stronę i podejrzany link.
Co zrobić z takim SMS-em
- Przekaż go bezpłatnie na numer 8080. Trafi do CERT Polska, który może zablokować stronę z linku.
- Usuń wiadomość i nie odpowiadaj na nią.
- Uprzedź bliskich — zwłaszcza rodziców i dziadków — że takie SMS-y krążą.
Jak chronić bliskich
Starsze osoby i osoby, które rzadko korzystają z internetu, częściej płacą „na wszelki wypadek”. Umów się z nimi na prostą zasadę: żadnych płatności z linków w SMS-ach — najpierw telefon do Ciebie albo do firmy. Pokaż im, jak przekazać wiadomość na 8080. Jeśli to możliwe, ustaw w ich banku powiadomienia o transakcjach i rozsądne limity płatności kartą w internecie.
Kliknąłeś i zapłaciłeś?
Natychmiast zadzwoń do banku i zastrzeż kartę. Co dalej, opisujemy w artykule Kliknąłem w link i podałem dane karty. Jeśli straciłeś pieniądze, zgłoś sprawę w Legitne.cc — dołączysz do innych osób, które trafiły na tę samą stronę, i razem łatwiej złożyć wspólne zawiadomienie. Krok po kroku: zgłoszenie oszustwa na Legitne.info.